Skąd bierze się blokada w matematyce i jak ją przełamać
Matematyka ma w sobie coś z mechaniki precyzyjnej. Nie dlatego, że wszystko da się naprawić suwmiarką i dobrym humorem, tylko dlatego, że ma swoje tryby, opory i tarcie. Blokada w matematyce to właśnie moment, w którym te tryby przestają zazębiać się tak jak trzeba. Nagle pojawia się w głowie cisza, kartka robi się lodowata, a w zeszycie rośnie samotna kreska, która miała być znakiem równości, ale jakoś się urwała. I wcale nie jest tak, że blokada przychodzi tylko do osó
Plan nauki matematyki na 30 dni — kiedy w końcu zrozumiesz
Matematyka ma w sobie coś z wróżki, która mówi: „Powiem ci, ale nie tak, żebyś od razu zrozumiał”. Jednego dnia wszystko jest logiczne, drugiego już tylko czujesz, że liczby patrzą na ciebie z góry. Ten artykuł to nie lista cudów, tylko plan na 30 dni, który ma jeden cel: przerwać błędne koło „czytałem, zrozumiałem, zapomniałem” i zamienić je na „zrobiłem, pomyliłem, poprawiłem”. Od razu uczciwe zastrzeżenie: nie ma planu, który sprawi, że w 30 dni będziesz w stanie udow
Masz wrażenie, że zadania z treścią pisane są nie dla ludzi, tylko dla zwierząt laboratoryjnych? Że czytasz, rozumiesz słowa, a potem nagle nie wiesz, co z tym zrobić? Spokojnie. To nie jest kwestia wrodzonego talentu do rachunków. Zwykle to po prostu brak jednego konkretnego nawyku: umiejętności rozpakowania treści na to, co da się przeliczyć. I tu przyznam się do czegoś, co brzmi wstydliwie, a jednocześnie jest całkiem normalne: kiedy uczyłem się jako nastolatek, też p
Powtarzanie brzmi rozsądnie. Trochę jak numer w ulubionej książce telefonicznej, który każesz sobie odczytywać, dopóki ktoś go wreszcie poda poprawnie. „Jeszcze raz”, „jeszcze dziesięć”, „na pewno złapie”. A potem przychodzi ten moment, gdy powtarzasz, powtarzasz, i nic. Albo jest chwilowa poprawa, a następnego dnia wszystko wraca do punktu wyjścia. To nie jest lenistwo ani brak talentu. To zwykle błąd w podejściu: powtarzanie często nie uczy, tylko oswaja. A oswojenie to n
Masz wrażenie, że zadania z treścią pisane są nie dla ludzi, tylko dla zwierząt laboratoryjnych? Że czytasz, rozumiesz słowa, a potem nagle nie wiesz, co z tym zrobić? Spokojnie. To nie jest kwestia wrodzonego talentu do rachunków. Zwykle to po prostu brak jednego konkretnego nawyku: umiejętności rozpakowania treści na to, co da się przeliczyć. I tu przyznam się do czegoś, co brzmi wstydliwie, a jednocześnie jest całkiem normalne: kiedy uczyłem się jako nastolatek, też p
Matematyka mnie przerasta — co robić, gdy nic nie klika
Matematyka ma w sobie szczególny rodzaj magii. Niby jest logiczna, a jednak potrafi zniknąć z głowy dokładnie w momencie, gdy najbardziej potrzebujesz, żeby była tam jak za dawnych, lepszych czasów. Najpierw jest „chwila, zaraz zrozumiem”. Potem jest „czemu ja to w ogóle mam?”. Na końcu jest prawie filozoficzne pytanie: czy te symbole kiedykolwiek miały sens, czy ja po prostu nie jestem stworzony do cyferek. Jeśli czujesz, że nic nie klika, nie jesteś „gorszy”. To nie je
Matematyka bez magicznych tricków — podejście Frania Heya
Matematyka ma w sobie urok kina grozy: wchodzi ktoś z kredą do klasy, mówi „teraz pokażę trik”, po czym wydarza się coś, co wygląda jak zaklęcie, a brzmi jak „bo tak”. Frania Heya znam z tego, że takich zaklęć nie lubi. Nie dlatego, że nie ma talentu do wyników. Ma. Po prostu woli, żeby wynik był konsekwencją sensu, a nie rytuału. Jeśli miałbym opisać jego podejście jednym zdaniem, brzmiałoby: najpierw rozumiemy, potem dopiero liczymy, a jak liczymy, to zawsze wiemy, czemu
Matematyka mnie przerasta — co robić, gdy nic nie klika
Matematyka ma w sobie szczególny rodzaj magii. Niby jest logiczna, a jednak potrafi zniknąć z głowy dokładnie w momencie, gdy najbardziej potrzebujesz, żeby była tam jak za dawnych, lepszych czasów. Najpierw jest „chwila, zaraz zrozumiem”. Potem jest „czemu ja to w ogóle mam?”. Na końcu jest prawie filozoficzne pytanie: czy te symbole kiedykolwiek miały sens, czy ja po prostu nie jestem stworzony do cyferek. Jeśli czujesz, że nic nie klika, nie jesteś „gorszy”. To nie je